Powrót Wiedźminów - sesja

Awatar użytkownika
Asirra
Senatorium Imperialis
Posty: 90
Rejestracja: 06 sie 2017, 20:43

Re: Powrót Wiedźminów - sesja

#81

Post autor: Asirra » 12 kwie 2019, 19:01

Cicatrix, uznając, że nie ma co się zastanawiać tutaj, wstał powoli i ruszył w stronę obozu. Powoli i spokojnie, nie alarmując gniazda. Za to Jared stale jeszcze patrzył i analizował sytuację.
Jared:
► Pokaż Spoiler

Dłuższą chwilę później Torres także wstał z półprzysiadu i zaczął się cofać. Chociaż wtedy - ciężko powiedzieć czy popełnił błąd, czy też wiatr wieje nie od tej strony - w gnieździe zawrzało. Wiedźmin zamarł w bezruchu, w czasie gdy cała kolonia zaczęła kręcić się niespokojnie, biegać w kilka punktów i z powrotem, jakby nie mogąc się zdecydować, czy powinna atakować... czy ma co atakować...

Paladyn Łowca
Posty: 29
Rejestracja: 02 sie 2017, 23:12

Re: Powrót Wiedźminów - sesja

#82

Post autor: Paladyn Łowca » 12 kwie 2019, 19:27

Kroczek za kroczkiem Cicatrix oddalał się od roju, dokładnie analizując wszystkie miejsca w których mógłby postawić stopę, żeby nie popełnić najdrobniejszego błędu. Pomimo iż pokonał dopiero niewielki dystans wydawało mu się trwało to wieki. - Sic - Pomyślał gdy nagle Endriagi zaczęły wariować, nie mogło oznaczać to nic dobrego, więc aby przypadkiem nie pogorszyć sytuacji przykucnął ile dał radę i zastygł w bezruchu z dłonią przygotowaną do dobycia miecza a nogami do skoku w stronę gniazda. Choć miał nadzieję, że nie będzie musiał tego robić.

Awatar użytkownika
wardasz
Senatorium Imperialis
Posty: 156
Rejestracja: 16 lip 2017, 23:54

Re: Powrót Wiedźminów - sesja

#83

Post autor: wardasz » 12 kwie 2019, 19:41

To jest królowa? Czy coś innego, krabopająk, gigaskorpion czy inna kikimora? Jeśli co innego, co robi w gnieździe endriag? Nie no, to musi być królowa... ciężko będzie to gówno utłuc... acz ten odsłaniany odwłok... to nasza szansa.
Gdy w nagle w gnieździe wybuchło poruszenie, Jared przypadł niżej do ziemi, błyskawicznie złapał za rękojeść miecza. Nie ruszył się jednak z miejsca. Przez kilka sekund obserwował, co robią bestie, następnie odwrócił się, aby zobaczyć gdzie są jego towarzysze. Zaklnął w myślach, widząc ze został sam, po czym powolutku, bardzo ostrożnie, wolniej od ślimaka, zaczął się cofać, bacząc by nie wywołać jakiegokolwiek dźwięku. Miał nadzieję, że potwory uspokoją się za chwile, acz w razie czego te paręnaście czy parędziesiąt centymetrów może ułatwić znacznie ucieczkę.
wardasz rzuciles 5k10 lacznie otrzymales 22:
4, 10, 2, 1, 5

ODPOWIEDZ